Sklepy internetowe
Sklep to nie katalog ze zdjęciami — to proces, który ma doprowadzić kogoś od wejścia na stronę do opłaconego zamówienia. Buduję go na WooCommerce, czyli na rozwiązaniu, które zostaje Twoje: bez abonamentu za sam sklep i bez prowizji od sprzedaży dla platformy. Zielona Góra i cała Polska, zdalnie.
Po czym poznajesz, że sklep nie sprzedaje
Koszyk porzucany w połowie
Klient dochodzi do płatności i znika. Najczęściej przez zbyt długi formularz albo koszty wysyłki, które pojawiają się dopiero na końcu.
Nie da się kupić z telefonu
Większość zakupów zaczyna się na komórce. Jeśli trzeba powiększać palcem pole adresu, zamówienie nie dochodzi do skutku.
Stany magazynowe nie trzymają się rzeczywistości
Sprzedajesz coś, czego nie masz, albo nie sprzedajesz czegoś, co leży w magazynie. Każdy taki przypadek kosztuje klienta.
Każda zmiana ceny to pół dnia
Dwieście produktów klikanych po kolei w panelu. Przez to ceny aktualizuje się raz na kwartał, zamiast wtedy, kiedy trzeba.
Sklep nie istnieje w Google
Opisy skopiowane od producenta, kategorie bez treści, brak danych o produktach w wynikach wyszukiwania.
Ładuje się wiecznie
Sklep z kilkuset produktami na ciężkim szablonie potrafi wstawać kilka sekund. Przy zakupach to różnica między zamówieniem a wyjściem.
Co dostajesz
Sklep, który zostaje Twoją własnością
WooCommerce na Twoim hostingu. Nie płacisz abonamentu za sam sklep ani prowizji od sprzedaży — tylko prowizje operatora płatności, tak jak wszędzie.
Ścieżka zakupowa przetestowana do końca
Przechodzę pełne zamówienie jak klient: koszyk, dostawa, płatność, mail potwierdzający. Na telefonie też.
Arkusz zamiast klikania w panelu
Produkty, ceny i stany wprowadzasz i aktualizujesz z jednego pliku. Zmiana cen w całym sklepie to kwestia minut, nie pół dnia.
Płatności i kurierzy skonfigurowane
Przelewy24, PayU, BLIK, InPost, DPD — podpięte i sprawdzone na prawdziwej transakcji, zanim sklep ruszy.
Dane produktów widoczne w Google
Ceny, dostępność i oceny opisane tak, żeby wyszukiwarka mogła pokazać je przy Twoim produkcie.
Jedna osoba od początku do końca
Rozmawiasz ze mną, nie z opiekunem projektu, który dopytuje dewelopera.
Od czego zależy cena
Trzy rzeczy decydują o tym, czy sklep kosztuje cztery tysiące czy dziesięć. Żadna nie jest magią.
Wielkość asortymentu
Pierwsze 30 produktów wprowadzam ręcznie w cenie. Wyżej nie liczę sztuk — wdrażam import z arkusza, więc trzysta produktów kosztuje tyle samo co trzy tysiące.
Warianty
Rozmiary, kolory, ceny i stany osobno dla każdej odmiany to zupełnie inna struktura danych niż prosty katalog. Import i arkusz robią się dwa razy większe.
Integracje
Płatności i kurier to podstawa. Faktury, rezerwacje czy połączenie z magazynem albo księgowością to każde osobne wdrożenie i osobny test.
Pakiety
Ceny są punktem wyjścia — dokładną kwotę podaję po krótkiej rozmowie. Zaznacz pakiet, a przeniesie się do formularza razem z Twoimi odpowiedziami.
Zamawiasz u mnie stronę albo sklep? Opiekę przez pierwszy rok masz 30% taniej.
Nie jestem płatnikiem VAT — podane kwoty są ostateczne. Opisy produktów wyceniam osobno. Zdjęć produktowych nie robię — nie mam do tego sprzętu ani studia; potrzebujesz ich od producenta albo od fotografa. Powiem, w jakim formacie i rozmiarze mają być, żeby sklep się przez nie nie ładował wiecznie. Zobacz, co już zbudowałem: portfolio realizacji.
Jak zaczynamy
1. Rozmowa
Co sprzedajesz, ile masz produktów, skąd bierzesz dane o cenach i stanach. Z tego wychodzi zakres i termin.
2. Projekt
Układ strony głównej, kategorii, karty produktu i koszyka do akceptacji, zanim cokolwiek koduję.
3. Wdrożenie
Budowa sklepu, konfiguracja płatności i wysyłki, import produktów, testy zamówienia od początku do końca.
4. Start i przekazanie
Publikacja, szkolenie z obsługi zamówień i 30 dni na poprawki w cenie.