Przyspieszenie strony

Przyspieszenie strony internetowej

Wolno działająca strona to klienci, którzy już nie wrócą Większość ludzi wchodzi z telefonu i zamyka stronę, zanim się pokaże. To widać w Google i w liczbie zapytań.

 

Co robię

Zdjęcia

Przeskalowane do rozmiaru, w jakim naprawdę się pokazują, przekonwertowane na WebP i wczytywane dopiero wtedy, kiedy są potrzebne.

Cache i kompresja

Cache strony, kompresja plików, odchudzone i połączone CSS oraz JavaScript. Ustawione tak, żeby nic nie przestało działać.

Wycinam to, co nie pracuje

Wtyczki używane raz w roku, skrypty wczytywane na każdej podstronie, pięć krojów pisma zamiast dwóch, slider, którego nikt nie przewija.

Porządek w bazie

Setki rewizji wpisów, śmieci po odinstalowanych wtyczkach, tabele, do których nic już nie zagląda.

Czego potrzebuje Twoja strona?

Kwoty ostateczne. Pełny cennik wszystkich usług znajdziesz tutaj.

Bierzesz zarządzanie stroną na 12 miesięcy? Wykonanie strony albo sklepu masz 30% taniej.

Strony, które przyspieszyłem

FAQ — o co pytają Klienci

Po czym poznać, że strona jest za wolna?
  • Google w Search Console zgłasza adresy, które wczytują się zbyt długo.
  • Na telefonie treść skacze w trakcie wczytywania i klika się nie to, co trzeba.
  • Ludzie wchodzą i wychodzą, nie zaglądając nigdzie dalej.
  • Panel administracyjny wczytuje się bez końca.
  • Strona ma kilkadziesiąt wtyczek.
  • Zdjęcia ważą po kilka megabajtów.
Skąd się to bierze?
  • Page builder — doklejone warstwy kodu do każdej sekcji i mnóstwo skryptów wczytywanych wszędzie.
  • Rozrośnięta, nieposprzątana baza danych — po latach pracy i po wtyczkach, których już nie ma.
  • Wtyczka na każdą drobnostkę — każda dokłada swoje pliki.
  • Najtańszy hosting — serwer dzielony z kilkuset innymi stronami.
Jak zaczynamy?
  • Podajesz adres strony.
  • Sprawdzam ją i mówię, co da się z niej wycisnąć.
  • Pracuję etapami, żeby na każdym było widać, co się zmieniło.
  • Na koniec dostajesz wyniki przed i po oraz krótką instrukcję, czego nie psuć.
Trzeba wychodzić z Divi albo Elementora?

Nie zawsze. Czasem wystarczy posprzątać to, co jest. Jeśli jednak builder dławi stronę na tyle, że sprzątanie niewiele daje, mówię o tym wprost i wtedy rozmawiamy o redesignie na blokach, bez buildera.

A co z hostingiem?

Najtańszego serwera nie da się nadrobić optymalizacją. Jeśli to on jest wąskim gardłem, powiem o tym na początku — przeniesienie na sensowny hosting to zwykle kilkadziesiąt złotych więcej miesięcznie.

Czego nie obiecuję?

Nie obiecuję konkretnej liczby punktów w testach ani miejsca w Google. Pokazuję, co da się wycisnąć z Twojej strony i co się zmieniło po pracy.

Jak rozliczasz pracę?

Rozliczam ją w dwóch ratach. Pierwsza jako przedpłata, druga po zaakceptowaniu strony i przed jej przeniesieniem z serwera testowego na docelowy.

Przez 30 dni wprowadzam drobne korekty i poprawki, po tym okresie rozliczam się stawką godzinową.

Chcesz nawiązać współpracę — napisz!

Podaj adres, sprawdzę stronę i odpiszę z konkretami.